Renesans we Wroclawiu

Renesans nie od razu trafia do konserwatywnych i oszczędnych mieszczan wrocławskich. Jan Turon, książę biskup wrocławski, przedtem rektor Jagiellońskiej Wszechnicy, padewczyk bywały na papieskim dworze, nie szybko znajdzie naśladowców w mecenacie artystycznym jako protektor stylu odrodzenia — renesansowy portal z ikry sili katedralnej, ufundowany przez krakowianina, pozostanie przez pewien czas jedynym przedstawicielem włoskiego stylu w plastyce miasta. Odosobnionym zjawiskiem będzie też renesansowa kamienica Rynku wrocławskiego, Pod Złotą Koroną. Patrycjusze dopiero w drugiej połowie wieku przyjmą nowoczesność importowaną z Niderlandów — domy bogaczy wrocławskich chociaż rozległe, nowe w wyborze ornamentu, rozczłonkowania fasad, pozostaną wierne gotykowi, zachowując szczytowe zwieńczenia pnące się wzwyż. Tak więc ogólna sylweta miasta nie ulega żadnym istotnym przeobrażeniom. Gimnazja miejskie, zwłaszcza zasługę położy tu reformacja, sięgną wprawdzie wysokiego poziomu, ale nie przedzierzgną się nigdy w uniwersytety. Starano się co prawda o utworzenie uniwersytetu, czego śladem pozostał edykt erekcyjny Władysława Jagiellończyka z 1505 r., ale Wrocław pozostał bez wyższej uczelni do czasu utworzenia jezuickiej akademii, „Leopoldiny” w 1702 r.

Przeczytaj także: Pierwsze fosy
Ok. 1261 r. Wrocław sięga linii pierwszych fos, fosy drugie powstają po 1300 r. — miasto bronione jest podwójnym pasem obwarowań. Z końcom XIII w. powstaje zaczątek ratusza. Wiek XIV to czas roniącego rozkwitu miasta i jego najpotężniejszego stanu, patrycjatu. Wiek XV to apogeum powodzenia i siły. „Kronika świata" H. Schedla i „Descriptio totius Silesia et civitatia regiae Wratlalavlac" Bartłomieja Stenusa umieszczają Wrocław w poczesnym rzędzie. Jest to Wrocław wspaniali go Ratusza. Młyny pracują pełną parą na odrzańskich wyspach i przy Oławie, a na Kępic Mieszczańskiej — piła poruszami kolein wodnym, dźwigi przerzucają kłody drzewne do ciesielskiej obróbki. Miasto ma własne wodociągi: wielki zbiornik z systemem drewnianych rur i kilkuset studzienek. Woźnice wjeżdżając w mury muszą czyścić koła wozów z błota; sprzątaniem ulic obarczono „wesołe córy Koryntu". Sław cieszy się piękny ogród mieszczański należący do Wawrzyńca Scholza. Za murami ogrody i rzadkie zabudowania — Inaczej w murach, gdzie ulice obrzeża zabudowa gęsta, ciasna, lecz konsekwentna w swojej średniowiecznej logice.
projektowanie ogrodów najtańsze loty chorwacja wakacje